Zainteresowanie stylem art déco nasila się od kilkunastu lat; również w Polsce znajduje wielu naśladowców. Przejawia się to, nie tylko powiększającym się gronem kolekcjonerów przedmiotów i mebli z lat dwudziestych i trzydziestych naszego stulecia, ale także stylizacją nowych mebli na art déco.
W Polsce początki meblarstwa art déco sięgają czasów przed I wojną światową, kiedy to członkowie Towarzystwa Sztuki Stosowanej, a później członkowie Warsztatów Krakowskich, projektowali sprzęty zrywające z eklektyzmem, pozbawione secesyjnej ozdobności, łączące modernistyczne dążenie do prostoty z dyskretnym oddziaływaniem tradycji.
Meble Karola Tichego, Edwarda Trojanowskiego, a zwłaszcza Józefa Czajkowskiego operowały na ogół zgeometryzowaną linią i bryłą, zaś ich walory dekoracyjne wydobywane były głównie przez wykorzystywanie naturalnego piękna drewna (jesionu, dębu, jaworu).
Dyskretnym akcentem zdobniczym były też skromne, geometryczne intarsje lub okleiny, wśród których prym wiodła pstra czeczotka z brzozy lub topoli. Takie zdobienie, a przede wszystkim formy wielu mebli - zwłaszcza komódek, biurek, sekretarzyków - nawiązywały do tradycji mebli kolbuszowskich z XVIII wieku i mebli biedermeierowskich z XIX stulecia, stanowiących najczęstsze wyposażenie polskich dworków.
Meble w stylu art déco wykonane ręcznie z rzemieślniczą solidnością, artystyczne, a zarazem użytkowe - doskonale przetrwały próbę czasu. Nadal wygrywają ze sprzętami seryjnymi, zunifikowanymi, zupełnie pozbawionymi dekoracji, bądź przeciwnie - mającymi aż za wiele ozdób...