Myślmy lepiej, jak stać się bogatym. Szukajmy wielu dróg do wyznaczonego celu.
Kupuj akcje w dołku
Błąd większości ciułaczy i inwestorów polega na tym, że kupują akcje i jednostki funduszy, kiedy są one drogie. Nie przewidują, że wkrótce ceny zaczną spadać (to naturalne, że kursy się wahają). Nie realizują zysków, czyli nie sprzedają jednostek i akcji, gdy są najdroższe. Trudno zgadnąć, kiedy ten szczyt nastąpi. Nic łatwiejszego za to stwierdzić, kiedy bessa osiągnie dno (w mediach wtedy aż huczy). Wtedy właśnie kup (za grosze!) akcje i fundusze akcyjne. Wkrótce mogą kosztować nawet tysiąc razy więcej!
Wybieraj spółki dobrze rokujące
Grasz na giełdzie? Z myślą o przyszłych hossach kupuj akcje spółek, które mają przyszłość. Można zgadywać, że zarabiać będą co najmniej dwie grupy firm:
- surowcowe (bo te się wyczerpują);
- związane z energetyką i energią odnawialną (bo to temat numer jeden w związku z problemem klimatycznym).
Zostań właścicielem nieruchomości
Nawet jeśli na rynku mieszkaniowym jest zastój, nie będzie tak wiecznie. Warto pomyśleć o kupnie mieszkania jako inwestycji na lata. Kluczem do sukcesu jest to, co się kupuje i gdzie. Choć po 2004 roku jednakowo drożały i lokale w centrum, i w wieżowcach na peryferiach, to jednak wiadomo, że większy zysk przyniosą te o lepszej lokalizacji. I druga prawidłowość: im trudniej uzyskać kredyt na mieszkanie, tym więcej chętnych na wynajem. Warto więc przeznaczyć czynsz uzyskany od lokatora na spłatę swoich rat za… wynajmowane mieszkanie, a po kilku latach można lokum sprzedać z zyskiem.
Jeśli chcesz kupić działkę, to inwestycyjną, czyli w okolicy, w której przypuszczalnie pojawi się duży kapitał. Sprawdź, czy w pobliżu ma powstać fabryka, lotnisko albo może jakaś wielka firma postanowi tam wybudować swoją siedzibę z racji dogodności miejsca (wzdłuż tras komunikacyjnych, blisko miasta). Jeżeli tak, za kilka lat wartość twojej działki znacznie pójdzie w górę.
Ważne
Pamiętaj o złocie
Kupuj je, kiedy znów poprawią się humory inwestorom. To znak, że ich pieniądze zaczynają zarabiać. Kiedy będzie bliski kolejny szczyt hossy? Zorientujesz się po tym, że fundusze kupują wszyscy: emeryci, sąsiedzi, koleżanki. Wtedy sprzedaj swoje jednostki i kup złoty kruszec. W gorszych czasach jego cena znacznie wzrasta!
Pamiętaj
Kształć się ustawicznie
Magisterium zdobyte ileś lat temu to może być za mało, by utrzymać się w dobrej pracy lub znaleźć nową, atrakcyjniejszą. Dlatego pomyśl o studiach podyplomowych, kursach dokształcających czy językowych. Brak gotówki nie może być przeszkodą: opłaca się nawet wziąć kredyt. Przecież inwestycja zwróci ci się z nawiązką, gdy zaczniesz już lepiej zarabiać.
Inwestuj w polskie malarstwo
Jest szansa na to, że nieznany młody malarz czy rzeźbiarz z czasem stanie się równie sławny jak Jacek Malczewski, Jerzy Nowosielski czy Józef Brandt (w 2006 roku jego obraz „Targ w okolicach Krakowa” sprzedano w Paryżu za 370 tys. euro!). Szukaj młodych mistrzów i kupuj ich prace. Skąd wiedzieć, kto najlepiej rokuje? Do tego potrzebna jest nie tylko intuicja, ale i wiedza. Przeglądaj więc aukcje internetowe, odwiedzaj galerie obrazów i rzeźb, zaprenumeruj magazyny o sztuce.
Załóż własny biznes
Na czym można zarobić? Co jest ludziom potrzebne? – tak myśląc, możesz wpaść
na genialny pomysł. Przykład? W Polsce do wykończenia mieszkania czy domu niezbędnych jest kilku fachowców. Ile to kosztuje i pieniędzy, i nerwów! W Stanach Zjednoczonych wystarczy jeden, który doprowadzi wnętrze do stanu idealnego, zgodnego z naszymi oczekiwaniami. Jak to możliwe? Są sklepy, które oferują gotowe zestawy wykończeniowe do zamontowania. Ten, kto otworzy u nas taki sklep (nawet jako samą ideę) „Łatwe wykańczanie mieszkań”, zrobi świetny interes. Udręczeni właściciele mieszkań ruszą na zakupy.
Przykład z innej beczki: większość z nas pracuje w tych samych godzinach, w których są czynne pralnie, zakłady krawieckie, szewskie czy punkty napraw AGD. Może więc uruchomisz punkt przyjmowania zleceń, który będzie czynny w godzinach od 7 do 22?
Przyjrzyj się lokatom strukturyzowanym
To nowa oferta na rynku – bezpieczniejsza, a dająca szansę na nieograniczony zysk. Za blisko 85% wartości inwestycji kupujesz obligacje z ustaloną stopą zwrotu, a więc z gwarantowanym zyskiem. Możesz również wybrać produkt z dodatkową opcją – możliwością zarabiania na wzrostach wybranej branży gospodarki. Jeśli źle wytypujesz, zyskasz tylko na obligacjach. Jeżeli dobrze – zarobisz naprawdę bardzo dużo. Produkt jest skomplikowany, ale dostępny również dla Kowalskiego. Warto więc pytać o niego w bankach (oferuje go kilkanaście w Polsce). Nie trzeba mieć także wiele pieniędzy, by zacząć inwestować – wystarczy 5-10 tys. zł.