Kupujemy nasiona
Mieszanka nasion powinna odpowiadać przeznaczeniu trawnika. Inną kupujmy na trawnik w miejscach zacienionych, inną na trawnik rekreacyjny, po którym często chodzimy i gdzie zwykle bawią się dzieci, jeszcze inną na ozdobną murawę przed domem, która jest rzadko deptana. Dobrze, jeśli na opakowaniu znajduje się zapewnienie, że gatunki traw są odpowiednie dla warunków klimatycznych Polski. Sprawdźmy datę ważności mieszanki oraz czy na opakowaniu nie ma śladów nieodpowiedniego przechowywania nasion (nie powinny być trzymane w szczelnych torbach foliowych).
Do założenia 100 m2 powierzchni trawnika potrzeba 2-3 kg nasion. Niestety często zdarza się, że część nasion wyjedzą ptaki. Na niewielkich powierzchniach świeżo założony trawnik możemy zabezpieczyć, rozwieszając około 10 cm nad ziemią siatkę. Jeśli powierzchnia jest duża – zamiast siatki lepiej gęściej posiejmy trawę (4-5 kg nasion na 100 m2). Jeżeli mimo to trawa nie wzejdzie równomiernie – będziemy ją musieli dosiać w pustych miejscach.
Kupujemy darń
Darń najczęściej jest sprzedawana w pasach o wymiarach 50 x 200 cm. Kupujmy tylko taką, która ma jednolitą, intensywnie zieloną barwę, jest zdrowa i bez chwastów. Dobrej jakości darń ma pasy jednakowej grubości, szerokości i długości (co ułatwia jej układanie), a gęste, białe korzenie silnie przerastają podłoże. Z pasów darni nie powinna się osypywać ziemia, nie mogą się też one rozpadać. Dobrze, jeśli kupimy jej około 5% więcej niż wynika z obliczeń.
Trawnik układany z darni ma tyluż zwolenników, co przeciwników. Ci drudzy twierdzą, że jest drogi (co jest prawdą), a poza tym po jakimś czasie żółknie i zamiera. Tak jednak się nie stanie, jeśli będziemy go właściwie pielęgnować: przede wszystkim regularnie podlewać i zasilać nawozami.