Właściciele balkonów starają się likwidować powszechnie dawniej stosowane podłogi betonowe, wykładając je drewnem lub terakotą. Balustrady służą jako wspornik dla skrzynek z kwiatami, dla pnączy buduje się pergole: od prostych konstrukcji po malowniczo wygięte arkady.
Modę na zielone, ukwiecone balkony, loggie i tarasy podchwycili producenci ceramiki i urządzeń ogrodowych. Miejscy ogrodnicy-hobbyści szukają bowiem odpornych na deszcz, impregnowanych skrzyń drewnianych, donic o ciekawych formach, głębokich glinianych pojemników ozdobionych reliefami i ceramicznych mis pokrytych majoliką. Podobnie jak we wnętrzach, na balkonie ustawia się srebrzyste wiadra i smukłe wazony metalowe.
Umeblowanie? Tam, gdzie pozwala na to miejsce, pojawiają się leżaki i wiklinowe fotele; gdzie go niewiele, muszą wystarczyć lekkie krzesła z drewna lub metalu. Stolik obowiązkowy, by móc położyć na nim książkę, postawić filiżankę z herbatą, a w czasie weekendu zjeść bez pośpiechu śniadanie. Każdy balkon w mieście, bez względu na wymiar, jest pożądany. Zdobywanie nowych gatunków sadzonek i pielęgnacyjne eksperymenty cieszą i relaksują.
Balkonowa działalność sprzyja nawiązywaniu sąsiedzkich przyjaźni, bo każdy lubi się pochwalić i podzielić doświadczeniami. Pole do popisu mają właściciele tarasów, które coraz częściej są integralną częścią nowych, obszernych mieszkań w strzeżonych osiedlach.
Z niektórych, wysoko położonych, rozciąga się nocą widok na światła wielkich miast.
Z innych, w domach na obrzeżach metropolii, widać pasma wzgórz albo taflę wody.
Zasada ozdabiania balkonów i tarasów jest prosta: im więcej różnorodnych roślin, tym odważniej mieszamy ich rodzaje, gatunki i kolory. Symetryczne, monotematyczne kompozycje nie pasują do miejskich balkonów i tarasów. Króluje zasada łączenia wszystkiego ze wszystkim: bluszcz sąsiaduje z petunią i pelargonią, kapryfolium z dalią i chryzantemą, drzewko cytrynowe z azalią i różą. Hoduje się też bazylię, koperek, rzodkiewki i szczypiorek.
Zielona minidżungla poprawia nastrój, odpędza stresy, pozwala wyciszyć się i uspokoić. A grać w zielone możemy zarówno na trzech metrach kwadratowych, jak i na trzydziestu.