Czasy, w których wszystkie grzejniki wyglądały tak samo, a w dodatku co bardziej wrażliwi musieli je zasłaniać, by ich nie widzieć, już dawno minęły. Konkurencja na rynku spowodowała, że w celu przyciągnięcia klientów, zwłaszcza tych o bardziej wyrafinowanych gustach estetycznych, trzeba było wymyślić coś, co odróżniałoby grzejnik różnych producentó. Patrząc na nie, trudno się niekiedy domyślić, że mogą być elementem instalacji c.o. Wydaje się, że niektóre grzeją właściwie tylko przy okazji, bo przede wszystkim mają być ozdobą. Te najdroższe są często zaprojektowane przez znanych i modnych designerów.
Grzejniki dekoracyjne: czy warto kupić?
Projekty grzejników dekoracyjnych nie zawsze powstają z myślą o oddawaniu ciepła z możliwie jak największą sprawnością i zapewnieniu optymalnego rozkładu temperatury w pomieszczeniu. Gdyby tak było, prawdopodobnie wyglądałyby jak popularne żeberkowe kaloryfery żeliwne, stalowe grzejniki płytowe lub ożebrowane rury konwektorów – wynik optymalizacji formy elementu grzejnego w celu osiągnięcia najwyższej sprawności wymiany ciepła i trwałości, zminimalizowania oporów przepływu wody oraz obniżenia kosztów produkcji.
Projektanci grzejników dekoracyjnych często formę uznają za cel najwyższy i podporządkowują jej pozostałe cechy urządzenia. Nie liczmy zatem na to, że designerski grzejnik będzie działał lepiej od zwykłego. Ale na pewno jeden i drugi dostarczy do pomieszczenia tyle ciepła, ile deklaruje producent, oczywiście pod warunkiem, że zostanie odpowiednio dobrany i prawidłowo zainstalowany.