To wyjątkowo duża kuchnia. Ponad trzydzieści metrów kwadratowych do zagospodarowania pozostawiło bardzo duże pole manewru. Podczas podróży po Prowansji, właścicielkę zachwyciły tradycyjne krajobrazy i prowansalskie wnętrza, które w końcu przeważyły podczas decyzji na jaki styl kuchni się zdecydować. Efekt jest zachwycający, wnętrze ciepłe i bardzo rodzinne.
Właścicielkę zainspirowały widoki z podróży. W swoim nowym domu wymyśliła kuchnię w stylu prowansalskim. Uważa, że wnętrze musi być jasne i przestronne. Nie powinno przytłaczać ani barwą, ani mnogością rzeczy. Kuchnia bez mocnych kontrastów i jaskrawych kolorów, z harmonijnymi połączeniami beżów i złamanej bieli została ożywiona świeżą, wiosenną zielenią. Oprócz klimatu Prowansji odnajdziemy niej nastrój tradycyjnych wnętrz angielskich i polskie elementy rustykalne.
Meble w kuchni prowansalskiej
Meble ze świerku miały nawiązywać formą do stylowych. Powinny jednak być oszczędne w dekoracji. Znajomy stolarz wykonał więc według projektu właścicielki taki właśnie komplet ze świerkowego drewna bejcowanego na biało. Zrobił też duży, solidny stół. Wysoko pod sufitem dookoła całej kuchni biegnie szlak z oliwnych gałązek. W części jadalnianej tapeta z subtelnym motywem w czarne oliwki pokrywa dolną partię ścian do wysokości jednej trzeciej. Górna partia została pomalowana farbą w odcieniu złamanej bieli. Aby uzyskać leciutki ton szarości korespondujący z tłem tapety, zmieszano aż pięć pigmentów.
Użyte materiały wykończeniowe
Jasnobeżowe płytki tworzą układ stykających się rogami rombów, uzupełnionych malutkimi kwadratami wyciętymi z innej terakoty przypominającej marmur. Płytki ceramiczne zostały też wykorzystane w roli kuchennego blatu. Praktyczne i estetyczne rozwiązanie pasuje do klimatu retro. Minikwadraty posadzki znajdują swoje odbicie w małych gałkach kuchennych szafek oraz w tapecie w drobny deseń. Unikając dużych i wyrazistych ornamentów, wykorzystano te, których podstawą jest niewielki motyw, rozrzucony regularnie i w dużych odstępach po powierzchni. Jednolitość, choć nie identyczność dekoracji, to sposób na wizualne zjednoczenie dużego pomieszczenia.