Wentylacja hybrydowa działa w naturalny sposób, gdy sprzyjają temu warunki wewnętrzne i zewnętrzne, a kiedy stają się niewystarczające do sprawnej wymiany powietrza, zaczyna pracować w sposób mechaniczny. Może też działać w sposób mechaniczny, a gdy tylko jest to możliwe, być wspomagana lub zastępowana przez naturalną wymianę powietrza. Jest to możliwe dzięki zastosowaniu elementów sterujących pracą obu układów monitorujących warunki zewnętrzne i parametry pracy instalacji wentylacyjnej. Czujniki sprzężone z układem sterowania pozwalają na przełączanie trybu pracy systemów – naturalnego i mechanicznego.
W Polsce są dostępne rozwiązania wentylacji hybrydowej, w których wentylacja naturalna jest wspomagana przez wentylatory niskociśnieniowe o specjalnej konstrukcji. Urządzenia mają formę nasad kominowych, które montuje się na szczycie kanałów wentylacji naturalnej. Nasady te wytwarzają w kanałach wywiewnych niskie podciśnienie, którego wartość jest zbliżona do wartości podciśnienia powstającego w nich w sposób naturalny. Nie trzeba się więc obawiać, że dojdzie do odwrócenia ciągu w kanałach spalinowych (znajdujących się w tym samym budynku czy nawet pomieszczeniu), do których są podłączone urządzenia spalające gaz.
Mimo to ze względu na obowiązujące w naszym kraju przepisy zakazujące stosowania wentylatorów wyciągowych w pomieszczeniach z urządzeniami gazowymi z otwartą komorą spalania producenci zabraniają montowania w tych pomieszczeniach także nasad hybrydowych.
Ponieważ rolą wentylacji hybrydowej jest usuwanie powietrza, niezależnie od rodzaju zastosowanej nasady do budynku trzeba koniecznie doprowadzić odpowiednią ilość świeżego powietrza z zewnątrz. Wymiana powietrza powinna się odbywać według tradycyjnego schematu – z zewnątrz do pokoi, a następnie w kierunku kanałów wywiewnych ulokowanych w kuchni, łazienkach i toaletach oraz w pomieszczeniach gospodarczych bez okien (na przykład garderobach, schowkach itp.), a także w pokojach na górnej kondygnacji mieszkań dwupoziomowych, i z nich do kanałów wywiewnych z zamontowanymi na wylotach nasadami hybrydowymi.
Jeżeli do budynku będzie dopływała dostateczna ilość powietrza, można mieć pewność, że wentylacja hybrydowa będzie działać lepiej niż naturalna. Jeśli jednak powietrze z zewnątrz nie będzie dopływało do pomieszczeń, nasady nie będą działać prawidłowo, a nawet może dojść do odwrócenia ciągu w kanałach, które ich nie mają (na przykład w spalinowych).
Nie trzeba się obawiać, że po zamontowaniu nasad istotnie wzrośnie zapotrzebowanie na energię elektryczną. Zużycie prądu przez wentylatory jest bowiem znacznie mniejsze niż w tradycyjnej wentylacji mechanicznej wyciągowej. Dodatkowe oszczędności można uzyskać dzięki automatyce dostosowującej tryb pracy do warunków zewnętrznych, czyli korzystając z trybu pracy wentylacji naturalnej.
Nasady łatwo się montuje na istniejących kanałach wywiewnych, dlatego można je z powodzeniem stosować nie tylko w nowych, ale także w modernizowanych obiektach, również takich ze zbiorczymi kanałami wywiewnymi.