Stale rosnące ceny paliw oraz troska o środowisko naturalne sprawiają, że inwestorzy – nierzadko bardzo przyzwyczajeni do tradycyjnych instalacji centralnego ogrzewania – coraz chętniej zwracają się w stronę nowoczesnych urządzeń grzewczych. Jednak mimo dużego zainteresowania alternatywnymi źródłami energii nie każdy może sobie pozwolić na wybór takiego sposobu ogrzewania domu. Przyczyny są różne – począwszy od uwarunkowań działki, na której stoi dom, na możliwościach finansowych kończąc. Nawet jeśli nie dysponujemy zasobnym portfelem, nie oznacza to, że nie możemy oszczędzać. W takim przypadku warto zdecydować się na kotły wykorzystujące technikę kondensacji. Mimo że są one droższe od konwencjonalnych, pozwalają oszczędzać energię – nieco wyższy koszt zakupu urządzenia rekompensują więc mniejsze rachunki za ogrzewanie.
Kocioł dla oszczędnych
Podstawową zaletą kotłów kondensacyjnych jest to, że do wytwarzania takiej samej ilości ciepła zużywają mniej paliwa niż kotły konwencjonalne. W tradycyjnych urządzeniach grzewczych powstająca w wyniku spalania paliwa para wodna ulatuje wraz ze spalinami do komina. Kotły kondensacyjne wychładzają spaliny i skraplają zawartą w nich parę. Dzięki temu odbierają od niej ciepło, które przekazują wodzie kotłowej. Proces ten nazywany jest kondensacją pary wodnej. To dzięki niemu kotły kondensacyjne charakteryzują się wyższą sprawnością – dochodzącą do 111%. W porównaniu z konwencjonalnymi kotłami daje im to przewagę nawet 17% (odniesiona do całego sezonu grzewczego sprawność kotłów tradycyjnych, badana w warunkach laboratoryjnych, wynosi około 94%). Przez sprawność kotła należy rozumieć stosunek ilości ciepła przekazanego ogrzanej wodzie do ilości energii chemicznej zawartej w paliwie. Wśród kotłów kondensacyjnych największą sprawnością normatywną charakteryzują się te zasilane gazem ziemnym (do 111%). Następne są kotły na gaz płynny (do 109%), natomiast najmniej ciepła w tej grupie kotłów pozyskują urządzenia olejowe. Jest to zależne m.in. od ilości wodoru zawartego w danym paliwie – im jest go węcej, tym więcej powstaje pary wodnej. W gazie ziemnym udział wodoru wynosi 11%, w oleju niemal o połowę mniej – 6%, dlatego sprawność kotłów kondensacyjnych gazowych jest wyższa niż olejowych. W praktyce sprawność kotłów kondensacyjnych jest jednak nieco mniejsza – zwykle o 3-5% w stosunku do tej podawanej przez producentów. Wynika to z trudnych do wyeliminowania strat ciepła. Nie zmienia to jednak faktu, że wyższa w porównaniu z konwencjonalnymi urządzeniami sprawność kotłów kondensacyjnych przekłada się na mniejsze zużycie paliwa. W ciągu całego sezonu grzewczego różnica w kosztach ogrzewania może wynosić nawet 20%. W zależności od wielkości domu i rodzaju paliwa można więc zaoszczędzić nawet 1000 zł rocznie. Oczywiście im dom ma większą powierzchnię użytkową, tym więcej paliwa potrzeba do jego ogrzania – proporcjonalnie większe będą także oszczędności.
Ciepło bez przerwy
Kotły pracują z pełną mocą jedynie kilka-kilkanaście dni w roku (kiedy temperatura na zewnątrz jest najniższa). Ich średnie roczne obciążenie wynosi więc około 30%. W przypadku tradycyjnych kotłów mniejsze obciążenie oznacza spadek ich sprawności (urządzenia konwencjonalne najwydajniej pracują z pełną mocą). Przekłada się to na większe zużycie paliwa, a więc i wzrost kosztów eksploatacyjnych. W kotłach kondensacyjnych nie ma takiego problemu. Ich sprawność wzrasta ze spadkiem obciążenia. W przeciwieństwie do konwencjonalnych urządzeń taki kocioł będzie pracował z największą sprawnością przez znaczną część roku. Również przy okazji ogrzewania wody użytkowej korzyści są wyraźne. Niezależnie od tego, czy wybierzemy kocioł kondensacyjny jedno-, czy dwufunkcyjny, latem będzie on pracował na potrzeby przygotowywania c.w.u. z dużo mniejszym obciążeniem niż zimą, a więc o wiele efektywniej.
Ekonomiczna współpraca
Proces kondensacji pary wodnej, dzięki któremu kocioł zyskuje dodatkowe ciepło, jest możliwy dzięki wychłodzeniu spalin do odpowiednio niskiej temperatury – nieprzekraczającej 57°C (tak zwanego punktu rosy). Instalacja powinna być więc zaplanowana nieco inaczej niż ta współpracująca ze zwykłym kotłem. Przy typowej temperaturze wody grzewczej (75/60°C) kocioł kondensacyjny będzie pracował przez większą część roku ze sprawnością wyższą niż 100%, lecz w czasie największego mrozu nie będzie zachodziła w nim kondensacja. Jeśli zależy nam, aby kocioł pracował z najwyższą sprawnością w całym sezonie grzewczym, instalacja z grzejnikami powinna być zaprojektowana na niższą temperaturę grzewczą – np. 55/45°C. Wymagałoby to jednak zastosowania grzejników o większej powierzchni, co podniosłoby koszt całej inwestycji. Z tego względu do współpracy z tymi kotłami szczególnie polecane jest ogrzewanie podłogowe, w którym czynnik grzewczy ma zawsze temperaturę punktu rosy. Ponadto wodne ogrzewanie podłogowe pozwala obniżyć temperaturę powietrza w ogrzewanym pomieszczeniu średnio o 2°C, co przekłada się na oszczędności energii rzędu 12%. Często stosuje się również ogrzewanie mieszane – grzejniki oraz ogrzewanie podłogowe. Część wody powracającej z ogrzewania podłogowego miesza się wówczas z wodą powracającą z instalacji grzejnikowej. W efekcie tego do kotła dopływa woda o obniżonej temperaturze, co również sprzyja kondensacji.