Domy budowane dziś będą stały przez dziesięciolecia. Nadmierne koszty ich ogrzewania i chłodzenia oraz niepotrzebna emisja CO2 i zanieczyszczenie środowiska są konsekwencją tego, że zbyt wiele nowych budynków jest stawianych bez uwzględnienia izolacji i kosztów użytkowania w całym okresie ich istnienia. Korzyści płynące z ocieplenia dachu nie ograniczają się wyłącznie do rachunku ekonomicznego, a lepiej zaizolowane budynki nie tylko przyczyniają się do zmniejszenia globalnej emisji tlenków węgla. Dzięki właściwej izolacji poprawie ulega także mikroklimat wnętrz, co skutkuje mniejszą kondensacją pary i zmniejszeniem ryzyka rozwoju pleśni i grzybów, które nie tylko są nieestetyczne, ale również powodują problemy zdrowotne, na przykład reakcje alergiczne.
Energooszczędność a dokumenty
Zgodnie z nowelizacją Prawa budowlanego od 1 stycznia 2009 roku nasze domy muszą mieć dokumenty potwierdzające, że są to ciepłe budynki, które zaspokajają potrzeby na komfortowe ich użytkowanie, przy minimalnych kosztach i minimalnym zużyciu energii. Chodzi oczywiście o świadectwa energetyczne. Mimo że ze względu na przyjęty sposób obliczeń i formę dokumentu dla większości inwestorów jest on mało czytelny, system certyfikacji energetycznej wszystkich budynków sprawia, że rośnie w nas świadomość, iż dotychczasowy standard energetyczny domów nie był wystarczający i generował niepotrzebne koszty.
Obowiązek posiadania certyfikatów energetycznych dotyczy zarówno nowo wybudowanych obiektów, jak i z rynku wtórnego przeznaczonych na wynajem lub sprzedaż.
W przypadku nowych domów do zawiadomienia o zakończeniu budowy lub wniosku o udzielenie pozwolenia na użytkowanie budynku inwestor dołącza kopię certyfikatu energetycznego (jest ono wymagane także dla obiektu rozbudowanego, nadbudowanego lub odbudowanego). Jeśli jest to dom od dewelopera, musi on zapewnić certyfikat energetyczny. Koszt sporządzenia certyfikatu dla prostego, nowego domu jednorodzinnego to około 500 złotych, a raz przygotowane świadectwo jest ważne przez 10 lat.
Warto wiedzieć
Co w świadectwie energetycznym?
Świadectwo charakterystyki energetycznej budynku zawiera wiele informacji dotyczących jego zapotrzebowania na energię zapewniającą komfortowe użytkowanie obiektu. Dane te są wyrażone za pomocą kilku wskaźników.
Dla użytkownika najważniejszy jest wskaźnik energii końcowej EK (ze wskaźnika wartości nieodnawialnej energii pierwotnej EP nie można wyciągnąć wniosku, jakie będzie rzeczywiste zużycie energii). Na jego podstawie można oszacować przyszłe koszty użytkowania. W praktyce EK określa, w przeliczeniu na rok i metr kwadratowy powierzchni użytkowej, ilość energii potrzebnej do ogrzania domu, przygotowania c.w.u., a w domach z klimatyzacją – także chłodzenia. Dom energooszczędny powinien potrzebować do ogrzania nie więcej niż 70 kWh/(m²·rok), pasywny – jedynie 15 kWh/(m²·rok). Im mniejsza jest wartość EK, tym bardziej efektywny energetycznie jest budynek, a tym samym – mniejsze jest zużycie energii i niższe są koszty eksploatacji.
Bardziej szczegółowe dane znajdują się na drugiej stronie świadectwa. Są to głównie parametry informujące o izolacyjności cieplnej budynku i związanych z tym stratach ciepła oraz charakterystyka urządzeń grzewczych, wentylacyjnych i do przygotowania c.w.u. Można tam też znaleźć obliczeniowe zapotrzebowanie na energię końcową w skali roku w rozbiciu na poszczególne składniki. Na kolejnej stronie mamy wskazówki, jak można zmniejszyć zapotrzebowanie na energię końcową bez obniżania komfortu cieplnego.
Coraz oszczędniej z energią
Na rzecz energooszczędnego budownictwa prężnie działa Unia Europejska, która trzyma rękę na pulsie i wprowadza ważne zmiany w Dyrektywie w sprawie charakterystyki energetycznej budynków. Dopiero co Parlament Europejski przyjął zmiany tej dyrektywy, zgodnie z którymi na terenie Unii Europejskiej, w tym również w Polsce, od 2021 roku mają być wznoszone wyłącznie budynki o bardzo niskim zapotrzebowaniu na ciepło, zasilane, choćby częściowo, z odnawialnych źródeł energii. Oznacza to między innymi, że za 10 lat wszystkie nowe domy będą musiały być bardzo energooszczędne. W dyrektywie nazwano to nearly zero energy buildings, co w polskich informacjach tłumaczy się jako niskoenergetyczny albo jako prawie zeroenergetyczny. Co konkretnie to oznacza, na razie nie wiadomo, każdy kraj będzie ustalał własne standardy. W zależności od tego, jak wysoko zostanie ustawiona poprzeczka, może to zrewolucjonizować zarówno projektowanie, jak i budowanie domów. Prekursorem takiego podejścia są nowe budynki użyteczności publicznej, które już od 2019 roku będą musiały spełniać standard niskoenergetyczny.
Przede wszystkim ocieplenie
W domach jednorodzinnych straty ciepła przez połacie dachowe sięgają nawet 25% wszystkich strat ciepła. Są więc głównym powodem, dla którego należy zadbać o energooszczędne ocieplenie poddasza. Warto o tym pamiętać na etapie zarówno budowy oraz ocieplania, jak i remontu domu. Należy izolować domy nie tylko po to, aby spełnić minimalny standard cieplny przegród (niezbyt wygórowane wymagania ochrony cieplnej – według Warunków Technicznych obowiązujących od 1 stycznia 2009 roku – dotyczące współczynnika przenikania ciepła U dla dachu równe 0,25 W/(m2·K)), ale przede wszystkim po to, by zapewnić energooszczędność domu – przy racjonalnych kosztach budowy – przez długie lata jego użytkowania. Do ocieplenia dachu powinniśmy więc stosować produkty o parametrach i grubościach dobranych tak, aby jak najbardziej zostały ograniczone straty ciepła.
Ze względu na przepisy zalecana grubość ocieplenia o standardowym współczynniku przewodzenia ciepła na poddaszu powinna wynosić 20 cm. W domu energooszczędnym powinna mieć grubość 30 cm, a w pasywnym – 40 cm. W większości przypadków uzyskanie tak grubej termoizolacji powoduje konieczność montażu dwóch jej warstw – najczęściej między krokwiami i od spodu.
Z reguły do ocieplania poddasza stosowana jest wełna mineralna (szklana albo kamienna), ale można do tego celu wykorzystać także płyty ze sprężystego styropianu. Dzięki fabrycznie wykonanym nacięciom sprężynują i wypełniają przestrzenie między krokwiami. Do układania na krokwiach służą też specjalne sztywne płyty z polistyrenu ekstrudowanego XPS lub pianki poliuretanowej PIR.