Czapy śnieżne zalegające na konarach i pędach stanowią niemały ciężar, szczególnie gdy nadchodzi odwilż. Mogą powodować deformacje, a nawet rozłamywanie części korony. Grozi to zwłaszcza drzewom i krzewom iglastym, choć gatunki liściaste też często doznają uszkodzeń. Warto więc interweniować, zanim zgromadzi się gruba warstwa śniegu. Smukłe korony najlepiej związać taśmą jutową lub sznurkiem, z rozłożystych zaś systematycznie otrząsać nagromadzony śnieg.
Jeżeli nie zrobimy tego w porę i gałęzie wygną się ku ziemi, jak najszybciej trzeba usunąć śnieg, a roślinę ciasno związać. Istnieje szansa, że odzyska ona ładny pokrój. Jeśli natomiast wyłamie się jakaś gałąź, należy ją odciąć, bo będzie rozrywała dalej tkankę drzewa. Następnie, gdy dzień będzie suchy (ale nie mroźny), warto dociąć pozostały po gałęzi kikut lub postrzępioną korę, wyrównać powierzchnię rany i posmarować ją preparatem przyspieszającym gojenie (np. środkiem Funaben, Lack Balsam czy Eco Balsam). Zapobiegnie to rozwojowi na odsłoniętym drewnie grzybów powodujących jego gnicie. To z kolei prowadzi do przekształcenia rany początkowo w niewielki ubytek wgłębny, czyli dziuplę, a w kolejnych latach powoduje wypróchnienie wnętrza pnia (tzw. ubytek kominowy).