Działka w dobrym świetle
O tym, czy dom będzie jasny, decyduje przede wszystkim orientacja działki, czyli usytuowanie wjazdu względem stron świata. Najłatwiej dobrze oświetlić wnętrza domu, gdy droga przebiega przy północnej granicy działki. Najkorzystniejszy układ to wejście, garaż, pomieszczenie gospodarcze i kuchnia usytuowane od frontu – salon z tarasem po przeciwległej stronie, gdzie słońce dociera w południe, lub przy zachodniej elewacji bocznej. Jeśli na parterze są również sypialnie, ich okna zwykle umieszcza się po stronie wschodniej. Taki układ sprawdza się przede wszystkim w domach o stosunkowo wąskim froncie lub z wbudowanym garażem – północne okna dają mało światła. Droga przy wschodniej granicy działki sprawia, że od frontu można umieścić pomieszczenia wymagające mniej światła – kuchnię, przedsionek, pomieszczenia gospodarcze. Przeciwległa elewacja ogrodowa to domena salonu i tarasu. Dodatkowe okna pokoju dziennego najlepiej zaplanować w bocznej elewacji południowej. Jeśli na parterze będą sypialnie, trudno im zapewnić właściwe oświetlenie od wschodu – ich okna będą wtedy wychodziły na ulicę. Często są one projektowane od północy – jednak osoby potrzebujące rankiem zastrzyku energii w postaci promieni słońca będą cierpiały na jego niedostatek. Działka z orientacją wschodnią lepiej sprawdza się w domach o rozczłonkowanej bryle – łatwiej wtedy manewrować położeniem okien – lub w domach szerokich i płytkich – boczna ściana północna jest wówczas krótsza. Zachodnia orientacja działki znacznie ogranicza właściwe oświetlenie pomieszczeń. Nasłoneczniony po południu front to spora strata – rzadko kto chce tam sytuować salon i taras. Dobrym wyjściem z kłopotliwej sytuacji jest umieszczenie okien pokoju dziennego i wyjścia na taras na bocznej elewacji. Sprawdza się tylko na szerokich działkach – gdy taras można przenieść na boczną elewację południową.
Trudne otoczenie
Droga przy południowej granicy działki to prawdziwe wyzwanie. Gdybyśmy chcieli rozmieścić pomieszczenia w sposób modelowy, czyli wejście z kuchnią i pomieszczeniami gospodarczymi od frontu, a salon z tarasem od ogrodu, straty światła byłyby ogromne. Najlepiej wtedy salon z tarasem umieścić od frontu lub w południowo-zachodnim narożniku, kuchnię zaś cofnąć w głąb domu. Układ z częścią wypoczynkową od frontu jest możliwy tylko na głębokiej działce. Gdy jest płytka, trudniej rozplanować pomieszczenia. Jeśli od południa parcela graniczy z lasem lub wysokie drzewa iglaste rosną na działce sąsiada, mogą spowodować zacienienie południowej fasady domu i korzyść z naturalnego oświetlenia zwłaszcza zimą jest niewielka. Planując rozmieszczenie na działce drzew i krzewów, trzeba pamiętać, że w miarę rozrastania się będą rzucały coraz więcej cienia. W manewrowaniu światłem lepsze są rośliny liściaste – zimą nie będą go zabierały. Znaczenie ma też ustawienie budynku w stosunku do sąsiednich domów. Prawo budowlane zawiera przepisy chroniące przed zacienianiem pomieszczeń mieszkalnych. Problem zacieniania występuje wtedy, kiedy odległość między domami jest mniejsza niż wysokość budynku potencjalnie przesłaniającego. Mierzy się ją od dolnej krawędzi przesłanianego okna do okapu lub gzymsu budynku przesłaniającego. W praktyce najlepiej jest, gdy odległość między budynkami jest większa niż wysokość wyższego domu. Dwa domy parterowe, które są usytuowane w sąsiedztwie zgodnie z przepisami (w odległości 8 m, jeśli graniczą ścianami z oknami, lub 7 m, jeśli jedna ze ścian jest pozbawiona okien), nie będą zabierały sobie światła. Jeśli jednak jeden z budynków będzie piętrowy, czyli jego wysokość będzie wynosiła 8 m, może nieść to za sobą ryzyko mniejszego dopływu światła do pomieszczeń na parterze sąsiadującego domu. Warto wiedzieć, że długość cienia rzucanego przez dom o wysokości 5 m w dniu, kiedy słońce jest najniżej, czyli 21 grudnia, wynosi aż 19 m. Najlepiej sprawdza się położenie na osi wschód-zachód (równolegle do ulicy) z najdłuższą ścianą skierowaną na południe – zwłaszcza od strony ogrodu. Wówczas odległość od następnego budynku jest na tyle duża, że nie będzie on nadmiernie zacieniać bocznych ścian.
Warto wiedzieć
Światło na cztery pory roku
Ilość światła zależy od pory roku i dnia. Promienie słoneczne padają pod różnym kątem – w zimie mniejszym niż latem. Elewacja południowa jest zawsze najlepiej oświetlona niezależnie od pory roku. Latem słońce świeci wysoko, jego promienie padają niemal pionowo, czego konsekwencją jest ostre światło i przegrzanie pomieszczeń, stąd potrzeba zasłaniania przeszkleń. Zimą południowe światło docierające pod mniejszym kątem i z mniejszą intensywnością niż latem jest nie tylko źródłem światła naturalnego, ale i ciepła. Elewacja zachodnia jest dobrze doświetlona w godzinach popołudniowych, kiedy słońce schodzi nisko i daje ciepłe nastrojowe światło ze złotomiedzianymi refleksami dodającymi intensywności kolorom ogrodu i wnętrzom. Latem może być zbyt intensywne i męczące, dlatego warto od strony zachodniej elewacji posadzić liściaste drzewa lub krzewy, które latem chronią przed intensywnym słońem, a zimą pozbawione liści nie ograniczają dopływu światła do wnętrz. Wschodnia elewacja jest oświetlona tylko w godzinach porannych – intensywniej latem, znacznie słabiej zimą. By do wnętrz docierało jak najwięcej światła także po południu, warto wzbogacić wschodnią elewację o wykusz czy narożne okno doświetlajace pomieszczenie z innych stron świata. Północna elewacja jest najsłabiej oświetlona. Latem częściowo oświetlają ją promienie słońca docierające rano ze wschodu, wieczorem z zachodu. Zimą, gdy zakres padania promieni słonecznych jest mniejszy, elewacja tonie w mroku.
Elewacja ku światłu
Łatwiej doświetlić wnętrza domu parterowego o niewielkiej powierzchni – w małych pomieszczeniach niewielkie okna wystarczą do oświetlenia. W dużym zbudowanym na planie kwadratu długość ścian zewnętrznych może być za mała, aby umieścić w nich okna o powierzchni zapewniającej dobre doświetlenie w stosunku do powierzchni pomieszczeń. Ze względu na dopływ światła dobrze, aby budynek miał ściany różnej długości – w tej najdłuższej można wtedy zrobić więcej okien, w najkrótszej mniej. Lepiej więc niż zaprojektowane na planie kwadratu sprawdzają się domy zbudowane na planie prostokąta lub w kształcie litery L lub T. W domu z poddaszem światło można wprowadzić do centralnej części budynku przez standardowe okna połaciowe, specjalne świetliki z szybami zespolonymi lub wielokomorowymi płytami z tworzyw sztucznych. Do wnętrz przenika dużo światła dzięki takim detalom jak wykusz i ryzalit. Ich przestrzenna forma umożliwia na stosunkowo niewielkiej powierzchni montaż kilku okien skierowanych na różne strony świata. Wewnątrz wykusza powstaje dobrze doświetlony zakątek, w którym lokuje się kącik wypoczynkowy i jadalnię. Jeśli wykusz dodatkowo przesłonimy przeszklonym dachem, optymalny dopływ światła ze wszystkich stron pozwoli zaaranżować tam ogród zimowy. Nadbudówka na dachu, jaką jest lukarna lub facjatka, tworzy wewnątrz ograniczoną ścianami wnękę, która przesądza o dopływie światła. W słoneczne dni ściany wnęki zaciemniają przestrzeń wnętrza, jednocześnie tworząc kontrast dla jasnego i barwnego obrazu za oknem. W ten sposób nisze i zakamarki zostają wzbogacone nastrojową grą światła i cienia.