Zastanawiasz się na pewno, czy twój dom sprosta trudnym wyzwaniom XXI wieku. Przyszłość stoi pod znakiem coraz wyższych kosztów energii (tylko w ostatnim roku ceny prądu w Europie wzrosły o 15%) i rygorów ochrony przyrody. Tempo zmian jest ogromne, wręcz zaskakujące jak kryzys finansowy i gospodarczy, który uderza w świat po okresie wielkiej prosperity. Jesteśmy w czasie przejściowym – bez wiarygodnego scenariusza, co będzie dalej. Jedno jest pewne – powoli kończy się okres niebywałego w historii Ziemi rabunku przyrody: paliw kopalnych, surowców, zajmowania wciąż nowych terenów pod działalność człowieka i zatruwania powietrza. Ziemia zareagowała gorączką, efektem cieplarnianym, a to dopiero wstęp do kolejnych objawów poważnej choroby, jaka trapi nasz przeciążony glob.
Zamiast straszyć, przygotujmy się na czasy gorsze – a zarazem lepsze. Gorsze, bo rosnące ceny energii i koszty ochrony przyrody uczynią dom dobrem trudnym w utrzymaniu.
A Ty pomóż sobie sam...
Wróćmy z Dalekiego Wschodu do Polski. Planujesz budowę domu, już mieszkasz? Przed Tobą ekologiczne wyzwanie. Czy poradzisz sobie ze wzrostem cen energii? Czy ochronisz przyrodę wokół siebie, jeśli takie zadanie stanie się prawem? I wreszcie – na czyją pomoc możesz liczyć?
W tym miejscu trzeba przypomnieć zasadę pomocniczości, wedle której zorganizowane jest życie publiczne, a także Unia Europejska. Prawo to mówi, że jeśli coś funkcjonuje samodzielnie, instancja na wyższym szczeblu nie miesza się. Gmina nie zakłóca funkcjonowania rodziny, województwo nie interweniuje w zadania gminy, państwo nie ogranicza samodzielności województw. Unia nie zajmuje się problemami, które może rozwiązać bez niczyjej pomocy każde z państw. I odwrotnie – państwo wspiera te grupy, które nie są w stanie same realizować zadań.
Prof. Krzysztof Żmijewski ocenia, że w Polsce w dziedzinie ekologii zasada pomocniczości... nie działa. – Rząd podpisał pakiet „3 x 20” i dalej nie robi nic! Wychodzi z założenia, że to problem rynku, materiałów budowlanych, rozwiązań technologicznych. To nieprawda! Państwo musi tworzyć warunki, by ekologia zaczęła się opłacać. Wyzwania mamy duże. W domowych kotłach i piecach spala się każdego roku 12 mln ton węgla! Mamy ambitne plany czerpania energii ze słońca i z wiatru, a zadymiamy nasze miasta i trujemy się jak za czasów, kiedy po ulicach jeździły dorożki... Do czego namawiamy? Nie czekaj na pomoc państwa! Inwestuj w ekologię z myślą o własnej przyszłości! Będziesz przygotowany na trudne czasy drogiej energii. Swoim domem i stylem życia będziesz ratował przyrodę, a nie ją wykorzystywał i niszczył.
Pierwsze wyzwanie? Projekt Twojego domu. Przyszedł czas na zmianę spojrzenia! W kategoriach ekologicznych większość domów, które budujemy, to... modele z poprzedniego sezonu. Przeczytaj nasze Wademekum – zobacz, jak prostymi środkami czerpać energię z przyrody i chronić świat wokół nas. Spraw, by Twój dom był hitem następnego sezonu!