| muratordom.pl » Budowa » Oni już zbudowali » Jak zbudować dom dla 4-osobowej rodziny, by spełniał marzenia. Historia budowy

Jak zbudować dom dla 4-osobowej rodziny, by spełniał marzenia. Historia budowy

W domu Marii i Jacka widać dbałość o każdy szczegół i przemyślaną koncepcję wnętrz. Gospodarze przyznają, że to ich upór i konsekwencja sprawiły, iż dom jest dokładnie taki, o jakim marzyli. Podobnie okolica – wybór miejsca był przemyślany, dzięki czemu po przeprowadzce do gotowego domu obyło się bez niespodzianek i rozczarowań. Oto niezwykła historia budowy domu.

Dlaczego postanowili budować?

Dla bohaterów tego artykułu budowa domu była czymś naturalnym i planowanym od dawna, ważną życiową decyzją był natomiast wybór lokalizacji. Państwo Maria i Jacek pochodzą z Kujaw i tam spędzili większość życia, wyłączając okres studiów w Warszawie. Gdy pan Jacek zaczął pracować w stolicy, przez kilka lat rodzina była rozdzielona – pani Maria z dwójką małych dzieci mieszkała we Włocławku, widywali się jedynie w weekendy.

Ciągłe podróże i brak stałego kontaktu z rodziną na dłuższą metę były męczące, małżonkowie podjęli więc decyzję o budowie domu w okolicach Warszawy. Argumentami na rzecz takiego wyboru były: lepszy dostęp do szkół od podstawowych aż do wyższych w pobliżu miejsca zamieszkania, więcej możliwości zatrudnienia i szeroka oferta kulturalna.

Są jednak też minusy: „Znajomi mówią nam, że byliśmy odważni, bo jesteśmy tu całkiem sami, rodzina została 150 kilometrów stąd, w razie potrzeby nie możemy liczyć np. na to, że babcia zaopiekuje się chorym wnuczkiem” – przyznaje pani Maria.

Autor: Mariusz Bykowski

Poszukiwanie działki

Pan Jacek przez dwa lata poszukiwał odpowiedniej działki za pośrednictwem agencji nieruchomości. Zajmowało to dużo czasu i niestety nie przynosiło efektów. Każda kolejna parcela miała jakieś wady – albo była za mała, albo sąsiedztwo pozostawiało wiele do życzenia. W końcu zniechęcony gospodarz, przejeżdżając ulicą w jednej z podwarszawskich miejscowości, zagadnął przypadkowego przechodnia, czy nie słyszał o ziemi na sprzedaż w okolicy. I w ten sposób pan Jacek znalazł działkę, którą wspólnie z żoną uznali za najlepszą i spełniającą ich oczekiwania.

Nie od razu jednak można było przystąpić do budowy. Przede wszystkim działka była sklasyfikowana jako grunt rolny i trzeba było wystąpić o zgodę na zmianę jego przeznaczenia. Na szczęście ze wzglądu na bliskość miasta i terenów zabudowanych nie było to niemożliwe, ale procedury urzędowe zawsze trwają dość długo.

Ponadto teren był podmokły – konieczne okazało się nawiezienie dużej ilości ziemi, aby podnieść poziom działki. „Mieliśmy więc dużo czasu, bo aż dwa lata, na wybór projektu. Mogliśmy dokładnie przemyśleć, jakiego domu potrzebujemy, i przejrzeć wiele katalogów” – mówią gospodarze.

Wybór projektu

Małżonkowie do wyboru projektu podeszli bardzo racjonalnie – nic dziwnego, oboje są inżynierami. Określili, jakie pomieszczenia w domu są potrzebne ich czteroosobowej rodzinie, jaka powierzchnia będzie wystarczająca, aby mieszkać wygodnie, ale nie budować wielkiej i bardzo drogiej rezydencji. Poszukiwali projektu z czterema pokojami na poddaszu, otwartą strefą dzienną na parterze i sporym zapleczem gospodarczym. „Zdecydowaliśmy się od razu na projekt gotowy. Nie tylko dlatego że jest tańszy niż indywidualny. Projekt gotowy to przemyślana całość: zarówno jeśli chodzi o architekturę, jak i wszystkie instalacje. Nie zdarzy się na przykład, że projektant „zapomni” o zaplanowaniu grzejnika.
Projekt gotowy gwarantuje pewien standard i sprawdzone rozwiązania” – mówi pan Jacek, a żona dodaje: „Zmiany dostosowujące projekt do naszych oczekiwań można wprowadzić na etapie adaptacji”.

Po przejrzeniu wielu katalogów gospodarze zdecydowali się na projekt firmy Archon „Dom pod klonami”. Zwracali uwagę w równym stopniu na wygląd elewacji – klasyczny i podporządkowany zasadzie symetrii, jak i na funkcjonalność wnętrz. Właśnie ten projekt spełniał ich oczekiwania, a nawet oferował więcej niż niezbędne minimum. Dom, choć za sprawą zwartej bryły z zewnątrz wydaje się niewielki, w rzeczywistości ma powierzchnię 219 m², ponieważ strefę gospodarczą powiększono o garaż – wygospodarowano tam miejsce na pralnię, spiżarnię, domowy warsztat i kotłownię. Działka jest na tyle duża (ponad 2000 m²), że można było wybudować wolno stojący garaż na dwa samochody.

„Ta działka to była okazja – duży teren w niskiej cenie. A to tylko dlatego, że była to ziemia rolna. Teraz mamy duży ogród i sąsiedzi nie zaglądają przez okna” – cieszą się gospodarze.

Budowa domu

Budowa domu trwała ponad dwa lata, gospodarze wprowadzili się pod koniec 2004 roku. Budowano systemem gospodarczym, do każdego etapu prac zatrudniano inną ekipę wykonawców, a nad pracami czuwał pan Jacek, jednocześnie nie zaniedbując obowiązków zawodowych. Pani Maria przyjeżdżała co jakiś czas na budowę, zostawiając dzieci pod opieką rodziny, a bardziej zaangażowała się na etapie prac wykończeniowych, w których oboje czynnie uczestniczyli. Pogodzenie opieki nad dziećmi, pracy zawodowej i budowy domu było nie lada wyzwaniem, ale gospodarze poradzili sobie z tym i są zadowoleni i dumni z efektów. „Nie obyło się oczywiście bez problemów, bo to niemożliwe.

Dach kładły w sumie trzy ekipy, dopiero trzeciej udało się poprawić wszystkie nieszczelności i inne usterki, a ścianka kolankowa jest niższa niż w projekcie, to efekt samowolnych działań murarza. Może gdybym miał więcej czasu na pilnowanie wykonawców...” – wzdycha pan Jacek. Jednak mimo niewielkich niedociągnięć gospodarze nie dostrzegają błędów na tyle poważnych, by zakłócały komfort mieszkania w domu. Może dzięki znajomości zagadnień technicznych udało im się w porę zapobiec powstaniu poważniejszych usterek.

Budowa to dopiero początek. „Ci, którzy twierdzą, że zwieńczeniem budowy jest nakrycie ścian domu dachem, są w dużym błędzie. Tak naprawdę to początek... pracy i wydatków” – przestrzega pan Jacek. „Dopiero na etapie wykańczania podejmuje się najistotniejsze dla wyglądu domu decyzje, dokonuje ważnych wyborów, na czym można zaoszczędzić, a na czym nie, z czego można zrezygnować, a co jest niezbędne. My na wykończenie wewnętrzne musieliśmy zaciągnąć kredyt, aby uniknąć długiego oczekiwania na wprowadzenie się lub mieszkania przez kilka lat w zupełnej prowizorce” – dodaje pani Maria.

Wszystkie elementy wyposażenia gospodarze wybierali powoli i samodzielnie, wkładając w to zaangażowanie i serce. „Dzięki temu czujemy się w domu dobrze, to naprawdę „nasze miejsce”, które sami stworzyliśmy. Takiego poczucia nie dałby prawdopodobnie dom, którego wystrój zaprojektował architekt wnętrz, a my wprowadzilibyśmy się do gotowych, urządzonych pomieszczeń” – twierdzi pani Maria. „Urządzanie domu, poszukiwanie i dobieranie kolejnych sprzętów to ogromna radość. Sprawia, że dom cały czas żyje, zmienia się i rozwija. A kiedy kupi się już „wszystko”, okazuje się, że dom wymaga już odnawiania! W ten sposób w domu zawsze jest coś do zrobienia, ulepszenia. Dlatego pisma budowlane warto czytać także po zakończeniu budowy – zawsze można znaleźć w nich jakieś ciekawe rozwiązania, którymi można się zainspirować” – opowiada z przekonaniem gospodyni.

Od razu można zauważyć, że jest związana emocjonalnie ze swoim domem, mimo że nie jest to siedziba rodziny z historią, od pokoleń. A może właśnie dlatego, że wszystko tu gospodarze zrobili sami, od początku, jest to miejsce na tyle im bliskie, że z każdego, nawet najciekawszego wyjazdu wakacyjnego z radością wracają do swojego domu. Tutaj mają bliski kontakt i z naturą, i ze wszystkim, co oferuje „cywilizacja” i miasto.

Tuznajdziesz
Porównaj
Przeczytaj dodatkowo:
Najpierw było marzenie - Stanica Kresowa

Najpierw było marzenie. O własnym miejscu na ziemi. Własnym domu z dala od miejskiego zgiełku. Jedni na...

Więcej niż dom pasywny. Budynek, który sam...

To nie jest zwykły dom energooszczędny, ani nawet typowy dom pasywny. Sam produkuje energię. Ale jak się w...

Dom bliźniak na wąską działkę. Z zewnątrz...

Ten dom bliźniak może być wybudowany nawet na bardzo wąskiej działce. Pozwala na to niewielka szerokość...

Nietypowy dom. Budynek na planie trapezu

Ten nietypowy dom w modernistycznym stylu zbudowany jest na planie trapezu. Zwęża się w kierunku ogrodu. Jest...

TANIO I DOBRZE: Sposób na własny mały dom

Budowa własnego domu może być tańsza niż kupno mieszkania, a komfort życia będzie nieporównywalnie...

Kamienne ściany i strzecha. Wiejski dom w...

Ten wiejski dom kryty strzechą nie wstydzi się swojego pochodzenia, przeciwnie – z dumą je eksponuje....