Dobrze o „Przyjaznym”
Punkt wyjścia, także w historii Anny i Tomasza z Puław, to wąska działka, czyli kłopot ze znalezieniem odpowiedniego domu.
Jest taki projekt, który spełnia owe trudne warunki. Murator D30 – Przyjazny – autorstwa architekta Piotra Matuszewskiego, z Katalogu Muratora. Dom ma szerokość 11 m, więc można go posadowić na działce o szerokości minimum 19 m! Na tak wąskim pasie ziemi trudno sobie wyobrazić dom parterowy. „Przyjazny” swoją urodę zawdzięcza właśnie pokonaniu tej trudności. Jest wydłużonym prostokątem rozbudowanym w głąb działki – sprawia ciekawe wrażenie na patrzącym z drogi.
Mróz w kotłowni
Wykonawcy nie zawiedli. Dopiero na koniec, gdy inwestorzy ze zmęczenia stracili trochę czujność, pojawił się fachowiec – pierwszy nie z polecenia. Znał się na budowie ogrodzenia z klinkieru – a jakże! Źle wytyczył fundament, strasznie brudził materiał, ale zastrzeżenia bagatelizował: – Ja to będę myć. Został zwolniony, a słupki, które już osadził, poprzewracały się, jakby zostały wbite w piasek.
Na szczęście nie poczynił wiele szkód, a następna ekipa pracowała już, jak należy.
Poważniejszą sprawą jest pewne rozwiązanie w domu, które daje się we znaki zimą. Wszystko zaczęło się od psa. Hera ma miskę w pomieszczeniu gospodarczym – tam, gdzie jest i kotłownia – więc drzwi muszą być uchylone. Są tam również kocioł gazowy, pralka, deska do prasowania – to miejsce, z którego często się korzysta.
Na etapie budowy w ścianie tego pomieszczenia założono dwie kratki wentylacyjne – jedną na górze przy oknie, drugą przy podłodze. Wszystko po to, by tą drogą dostarczać powietrze do kotła gazowego umieszczonego na ścianie wewnętrznej. Problem polega na tym, że kominek, pobierając powietrze, doprowadza do znacznego wychłodzenia w pomieszczeniu. Przez uchylone (z powodu psa) drzwi zimno dostaje się do domu. Nawet gdyby drzwi były zamknięte, do prania i prasowania należałoby zimą założyć rękawice i czapkę. Coś tu nie gra!.