Wybór projektu domu
Pana Edmunda jest mniej o 2 lata i 13 kg. Tyle – jak zapewnia – odmłodniał i o tyle schudł. A wszystko dzięki budowie domu. Ma dziś zatem 61 lat i waży 85 kg. Pani Ewa jest perfekcjonistką. Okna myje dwa razy w tygodniu, poza tym wszystko w domu musi mieć własne miejsce. Uwielbia ogród. Domek jeszcze nie powstał, a działka już była obsadzona i wypielęgnowana.
Dlaczego w ich życiu dom pojawił się tak późno? Mieszkali w mieście – to wygodne i... usypiające. Ulubione zajęcie przyszłego inwestora? Obsługa pilota od telewizora. A jednak to pan Edmund uruchomił lawinę zdarzeń, gdy w grudniu 2007 roku wrócił z pracy z wiadomością: Kochanie, kupiłem działkę! Zaskoczona pani Ewa... zaczęła przeglądać katalogi. Kupowała i wertowała. Szukała tak długo, aż wybór padł na „Przemyślanego” (Murator M42 z Kolekcji Muratora) architekt Małgorzaty Cybulskiej-Marks. To było zimą, a wiosną pan Edmund miał już zorganizowaną budowę. Wszystko trwało osiem miesięcy. W grudniu 2008 roku przeprowadzali się do własnego domu.
Sprawdź, jak Milena i Jacek budowali dom według projektu gotowego Muratora Przemyślany
Zobacz projekt gotowy Muratora M42 Przemyślany
Projekt gotowy Muratora M42 Przemyślany
Jaki jest projekt gotowy Muratora M42 „Przemyślany”? To dom parterowy, z garażem w bryle budynku. Wyróżnia się tym, że część dzienna i nocna są całkowicie rozdzielone – drzwiami i korytarzem. Ewa i Edmund dokonali dobrego wyboru. Projekt idealnie wpisuje się w ich działkę położoną u zbiegu trzech lokalnych dróg. Patrząc od frontu – wysunięty garaż odsuwa część mieszkalną od ruchliwego skrzyżowania. Okna pokoju dziennego wychodzą na południe i wschód – z tej strony jest ogród. Taras znajduje się w południowo-wschodnim narożniku – stąd jest najlepszy widok na okolicę. Garaż oddziela część mieszkalną domu od sąsiedniego budynku. Dom wydaje się jakby zaprojektowany specjalnie dla nich.
To odkrycie nie przyszło od razu. Inwestorzy rozważali różne poważne zmiany w projekcie. Bo projekt gotowy, jak wiadomo, można adaptować do swoich potrzeb. Jak bardzo? Jakie potrzeby są na tyle ważne, by zdecydować się na przeprojektowanie domu? Ewa i Edmund prowadzili ożywioną korespondencję z innymi inwestorami przymierzającymi się do budowy „Przemyślanego”. Dyskusja toczyła się na Forum MURATORA (forum.muratordom.pl).
Pan Edmund: – Co zmienić, by było lepiej? Analizowaliśmy różne warianty, ale po rozpatrzeniu za i przeciw prawie zawsze wracaliśmy do oryginału. Byliśmy przekonani, że trzeba zaufać architektowi.
Jakie zmiany w projekcie wprowadzili inwestorzy?
A na jakie zmiany zdecydowali się nasi inwestorzy? Nie były one duże.
- Zamiast dwóch okien w salonie na ścianie bocznej jest jedno duże o wymiarach 2,85 x 1,8 m. Chodziło o to, by odzyskać część ściany, przy której można by postawić jakiś mebel. Światła wpada praktycznie tyle samo – powierzchnia dwóch okien wynosiła 5,46 m2, jednego dużego – 5,27 m2. Dodajmy, że w pokoju dziennym jest też drugie okno – tarasowe.
- Dodano w garażu okno o wielkości 1,5 x 1 m, czyli takie samo jak okno sąsiednie. Pani Ewa tłumaczy: – W garażu jest mi potrzebne światło, chcę tam zimą przechowywać kwiaty.
- Powiększono spiżarnię kosztem garderoby. Wystarczyło zamurować przejście do kuchni od strony holu. Spiżarnia jest potrzebna szczególnie w takim domu jak ten, w którym robi się przetwory.
- W pomieszczeniu technicznym drzwi do garażu zostały przesunięte tak, by zmieścił się kocioł na węgiel.
- Najważniejsza zmiana konstrukcyjna dotyczy materiału na ściany – zamiast betonu komórkowego pustaki ceramiczne docieplone 15 cm styropianu. Tu o wyborze zadecydowała dobra oferta na materiał i lokalne tradycje budowania.
- I druga zmiana konstrukcyjna – więźby dachowej. Zamiast tradycyjnej konstrukcji inwestorzy zamówili prefabrykowane wiązary dachowe. – Wiązary wraz z transportem i montażem kosztowały 30 tys. zł. Zapłaciłem więcej, niż gdyby wykonano tradycyjną więźbę, ale są i korzyści – dokładność wykonania, szybkie tempo prac, łatwy do zrobienia sufit (w domu parterowym wystarczyło przykręcić płyty gipsowo-kartonowe do wiązarów). Co ciekawe, zadbano o to, by zostawić w środku poddasza przestrzeń niezabudowaną o powierzchni 12 m2. Pomieszczenie ma wysokość 210 cm. To będzie strych.