Po pierwsze – parapet zewnętrzny odprowadza wodę poza płaszczyznę ściany, należy więc nadać mu spadek co najmniej 5° w kierunku od okna.
Po drugie – bardzo ważny jest sposób zakotwienia parapetu w ścianie. Często spotyka się parapety, których boczne krawędzie są otynkowane. Jest to błąd, gdyż parapet, zmieniając swoje wymiary pod wpływem temperatury, napiera na ściany i powoduje ich pękanie.
Po trzecie – należy zwrócić uwagę, aby w oknach tworzywowych i aluminiowych nie zostały zasłonięte otwory na zewnętrznej płaszczyźnie progu ościeżnicy, służące do odprowadzania wody z konstrukcji okna – parapet powinien być podsunięty pod ościeżnicę.
Przedstawiony na zdjęciu parapet z płytek klinkierowych ma zbyt mały spadek, ponadto napiera na ściany, więc powoduje ich zarysowanie. A można było temu zapobiec: wystarczyło pozostawić szczelinę pomiędzy ostatnią płytką parapetu a ościeżem okna i wypełnić ją silikonem. Silikon jest elastyczny, więc umożliwia swobodne odkształcanie się parapetu. Szczelina nie będzie rzucać się w oczy, jeśli będzie tej samej szerokości co spoiny między płytkami i zostanie wypełniona silikonem w kolorze zbliżonym do koloru spoin w parapecie.